wtorek, 28 grudnia 2010

not important

Jem właśnie bardzo dobrego, ciotecznego makowca. Zajadam się raffaello, ferrero rocher, nussbeiserem i innymi słodkościami a nie powinnam !  Ale przecież to jest najlepsze..
Mogłam zmieścić się w dzisiejszą ostatnią sukienkę, no nieważne, że rozmiar 32...teraz siedzę i wydzwaniam po całej Polsce. Nie ma to jak szukać sukienki od Gdańska.Tarnowa, Włocławska, Białystoku po Suwałki i inne miasta.. I w ogóle jednak nie będzie taka jaka miała być..trudno znajdę inną. CHYBA.
Musiałam wstać dziś bardzo wcześnie, bo o 8:35, byłam w domu dopiero o 17 i po prostu padłam, siedzę teraz w fotelu i odpoczywam.
Wystawię jutro kolejny zestaw ciuchów na allegro. hih :D miłego kupowania !
Narazie tyle : )

1 komentarz: