środa, 30 marca 2011

wednesday

Jest 18:55 a ja dopiero co weszłam do domu.
Szkoła, spr z matematyki napisany na...tak napisany., ciekawa lekcja z prawnikami.
póżniej Ruda Śl i kontrola, gdzie spędziłam w autobusie 70 min w jedna stronę weszłam do salonu dosłownie na 3 min i wyszłam - wszystko w porządku, zero poprawek. ALE:
Miałam dziś ochotę na zakupy, więc chodząc po sklepach..znalazłam buty : ) to nic że są niewygodne, szpilki nie muszą być wygodne i rzadko zdarza się, że są :) skusiła mnie cena i przede wszystkim wygląd <3 szare, wysokie, obcas ponabijany ćwiekami.
Spotkałam także pana M.S, którego serdecznie pozdrawiam z racji, że nie widzieliśmy się jakieś dwa lata i dziś pełne zaskoczenie :) do następnego.
Tyle godzin poza domem, ale tak, ja TO lubię, mimo to, że jestem zmęczona w taką pogodę mam ochotę na całogodzinne siedzenie na słońcu.
A jutro idę do pracy, no tak jakby - pobawię się w psychiatrę, mam już nawet przygotowany biały fartuch :D

Miłego wieczoru życzę.

P.S. uwielbiam cię

1 komentarz: