Ach. Życie jest po prostu cudowne.
13:30 otworzyłam oczy i zaczęłam krzyczeć wspominając wczorajszą noc !
Sam początek urodzin był peeełen zamieszania..jeszcze nie było wszystko dograne a nagle pojawili się goście...nie wiedziałam co robić czy ich zatrzymywać czy witać..latałam w 12cm koturnach po schodach w tą i z powrotem..później (prawie nikt o tym nie wie) płyn z czerwonej bransoletki prysnął mi prosto w oczy..byłam tak wystraszona... ale plus mojego ekstra makijażu - nie spłynął! : )
Nawet jeszcze nie otworzyłam prezentów, bo ich nie mam w domu.. ale napiszę o tym później, po prostu DZIĘKUJĘ za wszystkie.
Przy całej imprezie te małe problemy nie były wcale ważne. Miało byś trochę inaczej no ale niestety nie wyszło. nevermind
Tyle śpiewania sto lat i innych urodzinowych "piosenek" jeszcze nie słyszałam :) i dodatkowo o każdej możliwej porze. OCH.
Tyle miłych słów od wielu osób :) Cieszę się, że Wam się podobało :*
Na koniec imprezy chciałam rzucać się tortem i rzucałam ! <3 i rozbijałam całą ścianę balonów NOŻEM <3
hah.
Było i jest cudnie a teraz jadę na kolejną 18stkę.
Miłego wieczoru.
Btw. Gdy tylko dostanę zdjęcia - dodam :)
impreza była super!
OdpowiedzUsuńTy wyglądałaś super!
wszystko było super!
;******