Ach właśnie wróciłam z miasta, w którym załatwiałam mój prezencik. ! Och termin na 16ego lutego, już się nie mogę doczekać! Co więcej poznałam tak sympatycznych dwóch panów..
Taka radość, uśmiechałam się do siebie w autobusie przez całe 40 min.. nieważne co ludzie sobie myśleli ja taaaak się cieszę.
Druga sprawa spotkałam pana K. na przystanku i powiedział mi o wspaniałym, cudownym prezencie, który być może dostanę... drugie Ach.
Trzecia sprawa otrzymałam kolejny prezent.. od mojego brata..kupił mi mikrofon ! Och <3
Pomimo tego, że wstałam przed 11, ledwo co zdążyłam na autobus, te 4 h poza domem były najlepsze !
Follow Your Desires.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz